Jedna rezolucja, nieopisane korzyści
Yikes! Oto po raz kolejny witamy nowy rok. Jak szybko minęło 365 dni, 52 tygodnie i 12 miesięcy 2020 roku, pozostawiając mnie oszołomionym. Właściwie mam takie same odczucia co do tego, jak szybko dotarliśmy do początku dziesiątego roku naszego "nowego" wieku. A jak jest u Was?
Myślałem również o tradycji robienia postanowień noworocznych. Rzadko kto poświęca czas na planowanie, w jaki sposób te postanowienia mają się urzeczywistnić, a jeszcze rzadziej ci, którzy postanawiają, strategizują i osiągają swoje cele.
Mimo to nowy rok jest świeżym początkiem i wszyscy mamy uczucia dotyczące sposobów, w jakie moglibyśmy poprawić nasze życie. Być może zrobienie tylko jednego postanowienia i utrzymanie go w prostocie zwiększyłoby nasze szanse na sukces. Mając to na uwadze, zacząłem myśleć o małych gestach, które przynoszą duże zyski. Oto jedno z nich, i założę się, że wszyscy wcześnie nauczyliśmy się tego od naszych rodziców: traktuj wszystkich, których spotykamy, tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani.
Starając się żyć w ten sposób, poprawiamy jakość naszego życia i życia tych, z którymi wchodzimy w interakcje. Przyznaję, nie zawsze nam się to udaje. Robienie wszystkiego, co w naszej mocy nie gwarantuje perfekcji, ale im więcej ćwiczymy, tym lepsi się stajemy. Wyobraźmy sobie, czego nauczylibyśmy dzieci w naszym życiu, działając zgodnie z tym jednym postanowieniem. Pomyśl, jaki pozytywny wkład wnieślibyśmy w tworzenie lepszego świata dla nas wszystkich. Jedno postanowienie, nieopisane korzyści.
To postanowienie jest łatwe do utrzymania, dopóki ktoś, z kim się spotykamy, nie "wciśnie guzika" i nie uruchomi naszego centrum reagowania na "dwie osoby mogą grać w tę grę". Wtedy musimy walczyć, by pamiętać o naszym postanowieniu, zatrzymać się przed reakcją i świadomie zareagować na sytuację. Kiedy to zrobimy, przejmiemy kontrolę i raczej rozproszymy niż doprowadzimy do eskalacji negatywnego spotkania. Nie możemy kontrolować "sprawcy", ale mamy wybór co do tego, jak zareagujemy, a to robi różnicę.
Zapraszam Cię więc do przyłączenia się do nas w postanowieniu, by świadomie traktować innych tak, jak chcemy, by inni traktowali nas, nawet wtedy, gdy wolimy tego nie robić, a może nawet szczególnie wtedy, gdy wolimy tego nie robić. Wiem, że zostaniemy "poddani próbie". Wiem, że czasami nasze najlepsze chęci nie wystarczą, aby odwrócić negatywną sytuację, ale znam też z pierwszej ręki korzyści płynące z zatrzymania się przed reakcją.
Chcielibyśmy wiedzieć, co sądzisz o tradycji robienia postanowień. Gdybyś mógł zrobić tylko jedno postanowienie noworoczne, co by to było? Jak zaplanowałbyś sukces w dotrzymaniu tego postanowienia? Czy myślisz, że może akt robienia postanowień jest bardziej związany z życzeniami niż ich spełnianiem? Czy nie przytłaczamy się, robiąc zbyt wiele postanowień lub nie potrafimy opracować strategii osiągnięcia naszych celów?
Czekamy na wiadomość od Ciebie i poznajemy Cię lepiej w 2021 roku.
