Jak stać się aktywnym uczniem
George Gershwin pisał o "Summertime, And the livin' is easy", a Nat King Cole śpiewał o "tych leniwych, mglistych, szalonych dniach lata" i życzył sobie, "żeby lato zawsze tu było". Nie mogę zagwarantować, że w lecie życie jest łatwe, ale doceniam wolniejsze tempo, które nadaje się do aktywnego uczenia się i wierzę, że po doświadczeniu wszyscy będziemy chcieli, aby ten aspekt lata rzeczywiście zawsze tu był.
Jestem pasjonatką aktywnego, kierowanego przez ucznia, doświadczalnego, otwartego uczenia się. Myślę, że wszyscy uczymy się najlepiej, kiedy jesteśmy aktywnie zaangażowani w proces i podążamy za naszymi poszukiwaniami, gdziekolwiek nas prowadzą, bez ingerencji tych, którzy mówią nam, co i jak mamy robić, nawet jeśli mają dobre intencje. Lato to idealny czas na zagłębianie się w to, co znane i odkrywanie nowego terytorium, niezależnie od wieku, umiejętności czy zainteresowań.
Być może w głębi serca jesteśmy molami książkowymi i nic nie sprawia nam większej przyjemności niż pochłanianie każdej książki ulubionego autora lub na interesujący nas temat. Oto nasza szansa. Rozpieszczaj się.
Z drugiej strony, może zastanawiamy się nad czymś nowym i innym. Czy jest lepszy moment, by się nad tym skupić? Znam jedną uczennicę szkoły średniej, której głównym kierunkiem studiów są nauki ścisłe i której ciekawość dotycząca wyzwań i zalet wegańskiego stylu życia doprowadziła do tego, że postanowiła wygospodarować miesiąc, zaplanować i przygotować posiłki odpowiadające kryteriom weganizmu i odkryć dla siebie, co to znaczy jeść po wegańsku. Jej rodzina nadal przygotowywała i włączała do swoich posiłków mięso i nabiał, jednocześnie testując smak wegańskich dań.
To ona przejęła inicjatywę, zaangażowała swoją rodzinę jako uczestników i wzięła na siebie pełną odpowiedzialność za projekt i jego rezultaty. Zarówno poprzez zgodę na udział w eksperymencie, jak i poprzez "wycofanie się" i pozwolenie jej na realizację planów bez "rozpraszania się", rodzina zachęcała do aktów odkrywania i uczenia się. Po drodze każdy w rodzinie zyskał wgląd w sytuację i wyrobił sobie opinię opartą na doświadczeniu.
To jest mój pomysł na idealną, opartą na doświadczeniu, otwartą współpracę z uczniem. Co o tym sądzisz?
