Słowa mądrości dla nowych matek

W moim ostatnim blogu, obiecałem podzielić się wskazówkami dla nowych matek od mojej matki, wkrótce 90-letniej matriach jej dalszej rodziny. Uderza mnie zasadnicza prawda i praktyczność tego, czego nauczyła się z doświadczenia i obserwacji.

 

Na początku zaprzeczała, że ma jakiekolwiek rady poza najbardziej podstawowymi:

1. Po prostu kochaj ich i staraj się [robić dla nich wszystko, co w twojej mocy].

Po tym, jak rozmawiałyśmy i śmiałyśmy się z marzeń i realiów macierzyństwa, dodała:

2. Zapomnij o wszelkich myślach o wychowaniu idealnego dziecka. Nigdy takim nie byłam i nigdy nie będę.

3. Dzieci muszą być sobą. Zaakceptuj je takimi, jakie są.

4. Trzeba mieć poczucie humoru.

Najwyraźniej "dojrzałość" tworzy zupełnie inny pogląd niż ten, który dana osoba miała kilkadziesiąt lat wcześniej. Pamiętam, jak mama powiedziała mi, po urodzeniu naszego syna Edwarda, że teraz, kiedy mam dziecko, muszę odkurzać tylko co drugi tydzień. Szczerze. Powiedziała mi to. Ta sama matka, która wyznaczyła mi "uciążliwy" obowiązek odkurzania całego domu raz w tygodniu, gdy tylko byłam na tyle dorosła, by nie zniszczyć wszystkiego w tym procesie. Wyobraźcie to sobie.

Oczywiście, nie przestałam odkurzać. Musiałam być "idealną" żoną i matką, a posiadanie domu gotowego do inspekcji wydawało się niezbędne. Oczywiście, po trzech czy czterech latach wypaliłam się na tym i "stałam się prawdziwa". Trzydzieści cztery lata później rozumiem, o co jej chodziło. Naszemu domowi przydałoby się głębokie sprzątanie, i może w końcu je dostanie. W międzyczasie będę pielęgnować spędzanie czasu z tymi, których kocham.

Poprosiłam moją kuzynkę o podzielenie się innymi wskazówkami, które otrzymała w przyszłych postach. Chciałabym również usłyszeć, co nasi czytelnicy uważają za najważniejsze dla nowych rodziców ~ zarówno matek, jak i ojców ~ do poznania. Nie zapomnij skomentować, jak Twoje pomysły mogły się zmienić wraz z doświadczeniem.