Pozwalając sobie stać się artystami

Niedawno miałam przyjemność uczestniczyć w "30-minutowym muzeum", wystawie sztuki prezentującej prace dziewięciu studentów college'u, którzy ukończyli intensywny, pięciodniowy kurs sztuk wizualnych. Instruktor Larry Garf, jako artysta, nauczyciel sztuki i obrońca dzieci, opracował "Podstawy nauczania sztuki" przede wszystkim "dla nauczycieli, którzy głęboko rozumieją znaczenie sztuki w życiu dzieci, ale nie czują się komfortowo ucząc sztuki". Wie on, że w czasach kurczących się budżetów, większość dzieci nigdy nie będzie miała nauczyciela sztuki w szkole publicznej, co sprawia, że tym ważniejsze jest danie nauczycielom narzędzi potrzebnych do włączenia sztuki do ich programu nauczania.

 

Drawings from the Right Side of the Brain, wymagany tekst, służył jedynie jako odniesienie dla studentów chcących dalej zgłębiać procesy widzenia i rysowania. Wszystkie lekcje sztuki były praktyczne. Instruktor uczył techniki, dawał zadanie, a każdy student wykonywał je samodzielnie. Od rysowania postaci z kreskówki do bardziej złożonych rysunków piórkiem i tuszem, od pasteli do akwareli, od robienia lalek do papierowych rzeźb i książek pop-up, każda studentka poznała podstawowe techniki, wzięła głęboki oddech, pozbyła się wątpliwości i pozwoliła rozwinąć się swojej kreatywności. Wszyscy nauczyli się odrzucać obawy i pozwalać sobie na doświadczanie, a nawet czerpanie przyjemności z procesu twórczego i osiągania satysfakcjonujących rezultatów.

Końcowe zadanie polegało na tym, by każdy student nauczył nowo poznaną technikę "nie-artystę", kogoś, komu brakuje wiary w swoje możliwości rysowania. Zgłosiłam się na ochotnika i wiecie co, moja rysunkowa postać okazała się lepsza, niż kiedykolwiek bym się spodziewała, a moja synowa nabrała pewności siebie w umiejętności nauczania tego, czego się nauczyła. Planuje wykorzystać te techniki w środowisku terapeutycznym, wierząc, że wszyscy możemy skorzystać z zaangażowania prawej strony naszych mózgów. Nie mógłbym się z tym bardziej zgodzić.