Nauka o usługach na własnym podwórku

Studenci z Uniwersytetu Missouri, którzy tego lata spędzili miesiąc w Cape Coast w Ghanie, pojechali, aby służyć i uczyć się. Wykorzystali swoje umiejętności, aby zająć się pilnymi potrzebami i w ten sposób poznali siłę jednostki, która może dokonać pozytywnych zmian. Jak zauważyła Catherine Rolfe: "To niesamowite, jak wiele może znaczyć dla dziecka zwykły prezent...". Niezależnie od tego, czy prezentem jest instrument dla zespołu rytmicznego, czy czas spędzony jeden na jeden z dzieckiem i nauczenie go podstawowych umiejętności, dzielenie się sobą przynosi korzyści zarówno dającemu, jak i otrzymującemu. To jest właśnie niesamowita moc dawania.

 

Nie wszyscy z nas mogą podróżować do innego stanu, a tym bardziej do innego kraju lub na inny kontynent, aby wziąć udział w projekcie edukacyjnym. Szczęśliwie nie musimy tego robić. Możliwości jest mnóstwo w naszym miejscu zamieszkania. Wszystko, co musimy zrobić, to otworzyć szeroko oczy i spojrzeć świeżym okiem. Jeśli mieszkasz w mieście, tak jak ja, nie będziesz musiał daleko iść, aby znaleźć więcej możliwości niż jest dni w tygodniu. Nie wszystkie przypadną Ci do gustu. To jest do przewidzenia. Każdy z nas ma inne umiejętności, talenty i pasje, a także czas i energię, którymi może się podzielić.

W odległości jednej mili od naszego domu znajduje się wspaniały publiczny ogród o powierzchni trzech akrów, który pokazuje, co można zrobić, gdy oddani ludzie łączą się, aby dokonać zmian. Dawno, dawno temu ~ 1902 ~ ta ziemia była częścią 10 akrowej posiadłości z 17,000 stóp kwadratowych, 50 pokojową rezydencją i rozległymi krajobrazami. Następnie w 1961 roku dom został zburzony, a trzy akry stały się rozległym pustym terenem. Minęło czterdzieści lat.

Kiedy miasto było w stanie wydzierżawić działkę, radny miejski z tej dzielnicy zwerbował sąsiadów Betty i Charlesa McKenneyów, aby stanęli na czele komitetu, który miał określić najlepsze wykorzystanie przestrzeni. Członkowie społeczności chcieli pasywnego rozwoju, a Betty zasugerowała ogród. Tak rozpoczął się trwający do dziś projekt, w ramach którego niezliczeni wolontariusze i pracownicy miejscy pracują wspólnie nad stworzeniem i utrzymaniem ogrodu, który byłby wodooszczędny i harmonizował z naszym klimatem. Państwo McKenney stali się Stałymi Ogrodnikami, ich projekt jest ciągłym dążeniem, a ich pasja darem, który wciąż rośnie i daje. Potrzebujesz inspiracji, aby znaleźć w pobliżu siebie projekt, który odpowiada Twoim umiejętnościom i pasjom, czasowi i energii? Odwiedź Arlington Gardens on-line. Czas spędzony w ogrodzie to czas dobrze wykorzystany, niezależnie od motywacji.

Wolontariat przybiera różne formy, od formalnych zobowiązań wymagających specjalnego przeszkolenia, jak bycie docentem w muzeum, do nieformalnych, jak podwożenie kogoś na wizytę lekarską. Wszystkie są cennymi darami.