Ułatw sobie podróżowanie z innymi

Jeśli masz dwójkę dzieci w wieku do czterech lat, prawdopodobnie zdarzy się, że będziesz spacerować z młodszym, podczas gdy starsze będzie chodzić. Czy możemy polecić mały trik?

Przymocuj do wózka coś, czego starsze dziecko może się trzymać, aby czuło się włączone w spacer i abyś wiedział dokładnie, gdzie jest, bez przewracania jej małych stópek. Zrób rączkę starszego brata/siostry z czegoś, co już masz w domu.

Oto trzy pomysły DIY:

  1. Wytnij trzy długości tkaniny i zaplataj je razem, wiążąc jeden koniec w pętlę do trzymania.
  2. Użyj niektórych z tych pierścieni łączących dla dzieci, aby dołączyć bobble do trzymania.
  3. Zrób sobie coś z pomocą wstążek i karabińczyka lub innych "dorosłych" akcesoriów.

Moje dzieci są w odstępie dwóch lat i ośmiu miesięcy. Jednym z możliwych sposobów na zabranie ich razem w pierwszych dniach było noszenie dziecka w nosidełku na mojej klatce piersiowej i pchanie mojego prawie trzylatka w wózku. Ale czasami po prostu szliśmy z naszego samochodu na plac zabaw, około pół przecznicy lub mniej, a dziecko nie miało zamiaru "grać", kiedy tam dotarliśmy. W takim przypadku wolałam trzymać dziecko w foteliku/wózku i pozwolić synowi iść na piechotę. Ufałam, że pójdzie za mną, ale przejście przez ulicę oznaczało, że musiałam pchać wózek jedną ręką, a drugą podawać synowi.

Nawet teraz, kiedy moja córka ma dwa lata, a syn pięć, zdarzają się sytuacje, kiedy idzie obok wózka. Lubi trzymać się boku wózka, żeby być z nami połączony, ale to przeszkadza mi w chodzeniu. Wiecie, o co mi chodzi?

Nie jesteś majsterkowiczem? Produkt o nazwie walkalong może pełnić dla Ciebie funkcję "metki" do wózka.

Gumowy uchwyt, który łatwo zaczepia się na wózku, Twoje duże dziecko może trzymać się uchwytu, jak na zdjęciu powyżej. Stephanie, mama, która wynalazła ten przedmiot i ostatecznie sprzedała go do skip*hop wysłała mi jeden do wypróbowania, a moje dzieci były tak podekscytowane jego użyciem (moja córka nie poszła chętnie do wózka przez miesiące, ale naprawdę chciała, aby jej brat trzymał się tej neonowej żółtej gumowej rączki).

Przymocowałam go do wózka w około 30 sekund i wyruszyliśmy do ulubionej dzielnicy handlowej, gdzie oboje dzieci natychmiast miały totalny meltdown i musiałam pracować naprawdę ciężko, aby nie używać żadnych 4-literowych słów. Nie był to mój ulubiony dzień, ale zdecydowanie nie z winy naszej nowej rączki do wózka.