Petarda kończy trzy lata

Scarlett,

Urodzona czwartego lipca, zaskoczyłaś mnie. Ciągnąłem do 07/07/07 i na podstawie późnego przybycia Twojego brata planowałem coś bliżej 20 lipca. Nadal zamierzam napisać więcej szczegółów na temat dnia Twoich narodzin na tym blogu, ponieważ niektórzy ludzie są zainteresowani sposobem, w jaki się urodziłeś, ale nie dzisiaj. I jestem pewna, że nie chcesz o tym słyszeć.

Kiedy ostatnio opowiedziałam Ci, jak wyszłaś z mojego brzuszka (Twój brat pytał), powiedziałaś: "Nie! Nie chcę tego robić!". Za późno, siostrzyczko. Ty już to zrobiłaś.

A teraz jesteś już dużą dziewczynką. Dziewczynką, która jest naprawdę dobra we wspinaczce, naprawdę dobra w naśladowaniu swoich rodziców i nauczycieli, i która jest idolką swojego brata.

Nazywamy Cię "imprezowiczką", bo uwielbiasz się dobrze bawić. Często padasz na podłogę ze śmiechu. A jeśli coś jest śmieszne raz, będziesz to robić w kółko, maksymalizując radość z każdego doświadczenia. Pewnego dnia będziesz nosić abażur na głowie, to pewne.

Potrafisz być też ponury. Kiedy się dąsasz, jest to dramatyczne. Nie lubisz głośnych dźwięków, zwłaszcza w publicznych toaletach i kiedy ludzie śpiewają Happy Birthday i klaszczą na końcu, jak to zawsze się wydaje. Niepokoisz się na przyjęciach urodzinowych na wiele godzin przed ich rozpoczęciem. Na Twoim przyjęciu w przedszkolu wszyscy zgodzili się, aby śpiewy i klaskanie były bardzo ciche. Spędziłeś większość czasu płacząc w drugim pokoju, niezależnie od tego.

Twój głos jest bardzo głośny. Każdego wieczoru po położeniu się do łóżka, ja i Twój tata słyszymy Twoje gadanie przez cały dom. Jesteś pełen wymówek, dlaczego nie możesz zasnąć. Jest ci za gorąco, potrzebujesz wody, musisz się podrapać po plecach. Wydaje mi się, że brzmisz jak aktorka w "Annie". Wyobrażam sobie, jak śpiewasz "It's a Hard Knock Life", a twój głos rozbrzmiewa aż do tylnej części teatru.

Właśnie pojechałaś na trzy dni na kemping z dziadkami. Kiedy wróciłaś do domu, opowiedziałaś mi o gąsienicach, piankach i o tym, że uwielbiasz chodzić do strumienia, ale dziadek Rick uważa, że jest za zimno. Mówiłaś też o ludziach, których spotkałaś na swojej wycieczce. Nie zdziwiło mnie to. Po spotkaniu kogoś, często mówisz o nim przez wiele dni, czasami wymieniając imię dziecka, z którym bawiłeś się przez pięć minut, miesiące po spotkaniu. Twój umysł jest jak stalowa pułapka.

Kimkolwiek zostaniesz, a teraz twierdzisz, że będzie to lekarz pracujący w restauracji, wiem, że twoja wyjątkowa iskra zaprowadzi cię dokładnie tam, gdzie chcesz. A ja będę z Ciebie bardzo dumna.

Wszystkiego najlepszego, Scarlett! Kocham cię.