Rękodzieło z dziećmi: Pozwól im podążać za ich muzą

Wraz z Music in Our Schools, marzec jest Narodowym Miesiącem Rzemiosła. Tak twierdzi Craft & Hobby Association (Stowarzyszenie Rzemiosła i Hobby), które w 1994 roku zapoczątkowało obchody święta wszystkich przedmiotów wykonanych ręcznie, aby zachęcić ludzi do rozpoczęcia rzemiosła i odkrycia jego niezliczonych zalet. W ich szaleństwie jest oczywiście metoda. Im więcej rzemieślników, tym większe zapotrzebowanie na materiały eksploatacyjne, ale to nie neguje wartości ich kampanii.

 

Przeszukanie tablic na Pintereście sugeruje, że rękodzieło, w jego niezliczonych formach, żyje i ma się dobrze zarówno wśród dorosłych, jak i dzieci. Kreatywność twórców jest imponująca. Zebraliśmy wachlarz pomysłów na naszej tablicy Creative Activities . Kolejna, DIY Art Supplies, nie tylko pomaga zaoszczędzić pieniądze, ale także poszerza naszą kreatywność.

Większość dzieci lubi doświadczenia artystyczne i rzemieślnicze, kiedy my dorośli dajemy im swobodę ekspresji. Korzyści pochodzą przede wszystkim z procesu, nawet jeśli plan jest do produkcji produktu. Dziesiątki lat temu, kiedy nasz syn był na "dwuletnim podwórku", pani nauczycielka postanowiła zaangażować dzieci w tworzenie prezentu na koniec roku dla ich rodziców.

Postanowiła sfotografować każde dziecko podczas wykonywania ulubionej czynności. Wyjaśniła dzieciom swój plan i wszyscy wiedzieli, o co chodzi. Wiedziały też, że będą malować niedokończony drewniany klocek i przyklejać na niego swoje zdjęcie. Klocki były na tyle grube, by mogły stać swobodnie i na tyle duże, by obraz nie zakrywał ich dekoracji. Każde dziecko miało swobodę twórczą.

Nasz syn był zauroczony strażakami. Nigdy nie opuścił otwartego domu w remizie strażackiej i zawsze nosił hełm strażacki. W "dzień zdjęciowy" był ubrany w hełm strażacki udając, że gasi pożar wężem ogrodowym. Był zbyt zajęty gaszeniem pożarów, by zawracać sobie głowę pozowaniem. Uśmiechając się dobrodusznie, nalegał, że ją spryska, jeśli nie odsunie się od ognia i nie pozwoli mu wykonywać jego pracy. Nie spryskał jej - na szczęście - nie spryskał. Nie stał też w miejscu na tyle długo, by mogła go wycentrować w wizjerze. Mimo to zdjęcie jest skarbem.

Jego blok pozostał bez upiększeń. Tak mu się podobał, gładki z wyjątkiem dwóch węzłów, które czyniły go interesującym. Tak mu się podobał wtedy i tak mu się podoba teraz. Szczęśliwie jego nauczyciele uszanowali jego pragnienia. Jego zachowanie mogło zostać zinterpretowane jako brak współpracy, ponieważ był uparty, a nawet nieugięty w swoim zdecydowanym postanowieniu, by stworzyć swój prezent na koniec roku w taki sposób, jaki sobie wymarzył. Jego nauczyciele rozumieli znaczenie wyrażania siebie i szanowania i uszanowania jego procesu, a nie narzucania swojej wizji.

Taka nieosądzająca reakcja raczej wzmacnia, niż umniejsza. Maszerowanie w rytm innych bębnów podczas odkrywania możliwości i procesów jest samo w sobie aktem kreatywności i demonstracją pewności siebie. Sztuka jest subiektywna. Celebruj proces, gdziekolwiek on prowadzi. Jak wyjaśniła jedna z czteroletnich dziewczynek, "w sztuce nie chodzi o popełnianie błędów. Sztuka polega na wykorzystaniu błędów do stworzenia czegoś jeszcze fajniejszego". Amen. Do dzieła, dziewczynko! Dobrze by było przyjąć jej postawę i uczynić z niej mantrę naszego życia. Codziennie. W każdy sposób. Wyobraź sobie tę transformację.

Każde twórcze przedsięwzięcie jest procesem, a procesy często prowadzą nas na objazdy. Mamy oczekiwania, ale nie mamy gwarancji co do oczekiwanego rezultatu. Kiedy nasze najlepsze wysiłki nie spełniają oczekiwań, czujemy się sfrustrowani. Dzięki swobodzie odkrywania innych dróg i wspierającemu środowisku, zarówno dzieci, jak i dorośli mogą łatwiej "zmienić bieg" i wykorzystać zdobytą wiedzę "do stworzenia czegoś jeszcze fajniejszego". Dzieci uczą się podczas tworzenia. Naszym zadaniem jest wspieranie ich poszukiwań, szanowanie procesu. I zachować nasze osądy dla siebie.