Flashback: Moje przyjęcie urodzinowe z motywem tshirtu (1983)

Wczoraj były moje urodziny. Nie miałam przyjęcia z motywem przewodnim, ani nawet tortu. Jestem jednak na wakacjach w Meksyku i to jest dokładnie to, co chcę robić w moim wielkim dniu.

A teraz cofnijmy się o 29 lat.

Moja mama zawsze organizowała dla mnie kreatywne przyjęcia urodzinowe. Wierzę, że to tshirtowe przyjęcie urodzinowe to moje pierwsze dwucyfrowe urodziny, wielkie ONE-ZERO. Jestem w pierwszym rzędzie, noszę fryzurę Dorothy Hamill.

Każde dziecko dostało pusty tshirt do ozdobienia. Usiedliśmy wokół ogromnego stołu w jadalni, który był pokryty markerami do tkanin, klejem i googlami.

Jonathan Sheldon, chłopiec w górnym rzędzie, był jednym z moich najlepszych przyjaciół przez lata. Widok jego zdjęcia w pozie robota zachwyca mnie, podobnie jak wiadomość na jego koszulce: "Uważaj, to ja jestem JON". Poważnie, powinienem wysłać mu koszulkę z takim napisem, żeby mógł ją teraz nosić. {Gdzie on teraz jest? Muzyk w zespole American Bloomers z L.A.}

Moja kuzynka Xan (przedni rząd) dostaje ode mnie nagrodę za najbardziej kreatywną koszulę. Uwielbiam sposób, w jaki wykorzystała przestrzeń. Dlaczego tak, dorosła do ukończenia szkoły artystycznej. {Gdzie ona teraz jest? Barmanka, piecze chleb i wychowuje dwójkę dzieci z żoną w San Francisco, CA.}

Jessica Elliot, kolejna długoletnia przyjaciółka, jest najbardziej na lewo w pierwszym rzędzie i trzyma ręce tak, żebyście mogli zobaczyć deszczowe chmury, które zaprojektowała, żeby zrobić jakiś żart o poceniu się. Głupia dziewczyna! {Gdzie ona teraz jest? Uznana projektantka biżuterii i mama jednej uroczej córeczki. Widzisz jak zamieniła swój tshirt w sukienkę? Wiedziałam, że Jess będzie miała przyszłość w dodatkach!}

Szczegóły tshirt party:

Goście zostali poinstruowani, poprzez zaproszenie w kształcie tshirtu, aby przyjść w swoim ulubionym tshircie. Wiem, że mój był naprawdę tęczowy, uniwersalna obsesja 10-letnich dziewczynek w latach 80-tych.

Tortem było gigantyczne ciasteczko z kawałkami czekolady wycięte w kształt tshirtu. (Tanio i łatwo!)

Każdy udekorował i zabrał do domu swój tshirt. Aktywność? Check! Przysługa? Sprawdzone!

Z innych zdjęć wygląda na to, że obiadem były DIY tacos z kupionymi w sklepie muszlami taco i miseczkami z różnymi nadzieniami. Zabawne, robię prawie to samo na wielu przyjęciach urodzinowych, które organizuję - ale ze zwykłymi tortillami.

Czyż moja mama nie była najfajniejsza?