Migawka debiutantki: Sarah w Bostonie

Sarah Whitten była moją współlokatorką z college'u, która teraz mieszka w Bostonie z mężem i córką. Jest instruktorką śpiewu i jogi. Pracuje jako dyrektor operacyjny w Stretch What Matters i obecnie spodziewa się drugiego dziecka. Mieszkamy na drugim końcu kraju i nie widziałyśmy się od pięciu lat, więc nigdy nie miałam przyjemności poznać małej Elli.Â

Ile lat ma Ella i jakie jest jej ostatnie osiągnięcie?

Ella ma 2 lata i 10 miesięcy. To lato było dla niej prawdziwym okresem wzrostu. W ciągu ostatnich kilku tygodni nauczyła się korzystać z nocnika. Kazałam jej wybrać lalkę, która pije i korzysta z nocnika. Kupiliśmy ją i stoi na półce czekając na nią, kiedy w końcu zdecyduje się porzucić robienie kupy w pieluchach. Zobaczymy, co z tego wyniknie.

Jest też znana z zachowań podobnych do małpy - wspinanie się po zewnętrznych schodach i skakanie z 4. lub 5. stopnia w górę, zeskakiwanie z łóżka przez barierkę, przez przypadek itp. Próbowałam to przekuć w dobrą aktywność fizyczną - oglądałyśmy olimpiadę, a potem ustawiłam matę do jogi z kocami, żeby mogła skakać po niej, jakby była na równoważni.

Jakie jest Twoje ulubione wyjście z Ellą, które nie jest koniecznie związane z Ellą?

Uwielbiam chodzić do YMCA, gdzie jest darmowa opieka nad dziećmi. Mogę pływać, podczas gdy ona się bawi. Za każdym razem, gdy tam idziemy, zawsze jest moment "nie chcę iść do Y", a ona bardzo się denerwuje, gdy wchodzimy, ale jak tylko znajdzie się w pokoju, jest w porządku i dobrze się bawi. Przyznaję, że walczę z poczuciem winy za każdym razem, kiedy się denerwuje, ale staram się, żeby tego nie widziała, bo wiem, że to tylko podniesie poziom dąsania się/ marudzenia na temat pójścia.

Jaki jest Twój najczęstszy sposób na spędzenie ostatnich godzin przed powrotem Bena do domu?

To się zmienia w zależności od tego jak się czuję (jestem w 8 miesiącu ciąży). W dobry dzień odbieram ją z przedszkola, przyjeżdżamy do domu, liczymy ile pomidorów jest na naszych roślinach, sprawdzamy zioła, siadamy i jemy popsicle na patio, a potem bawimy się w czerwone światło/zielone światło lub w chowanego (ona stoi w miejscu i zakrywa oczy, każe mi liczyć do dziesięciu i "znajdź ją"), aż nadejdzie czas, żeby wejść i zrobić obiad.

Staram się zachęcić ją do zabawy przy jej stole w kuchni, kiedy ja gotuję, ale ona zazwyczaj woli oglądać Ulicę Sezamkową. W bardzo gorące i wilgotne dni zmuszam ją, żeby weszła prosto do środka i kładę ją przed telewizorem, żebym mogła usiąść przed wentylatorem. Siedzę z nią tak długo, aż muszę zrobić obiad i czasami wyciągam książkę, jeśli nie mogę znieść kolejnej minuty Elmo....

Co ty i Ben lubicie robić z Ellą w weekend?

Staramy się mieć jedną rodzinną przygodę w każdy weekend. Ostatnio wybraliśmy się na plażę na cały dzień. Należymy do wielu okolicznych atrakcji, takich jak muzea/zoo/akwaria, więc będziemy rotacyjnie chodzić do tych miejsc. Albo, jeśli widziałam jakieś wydarzenie w lokalnym kalendarzu dla dzieci, np. koncert lub targi, idziemy na nie. Reszta weekendu wydaje się być zjedzona przez projekty wokół domu, pranie, zakupy spożywcze, wycieczki na siłownię. Ben naprawdę stara się być zaangażowany w weekendy, więc mają małe rytuały, takie jak wspólne robienie naleśników pewnego ranka.

Czy masz jakieś wskazówki dla mam noworodków w Twojej okolicy?

Myślę, że moją najlepszą radą byłoby poznanie swoich sąsiadów. Mamy wiele rodzin z małymi (podstawowymi i młodszymi) dziećmi, ale ponieważ ludzie zazwyczaj bawią się na podwórkach, a wokół domów jest dużo przestrzeni, niekoniecznie widzisz ludzi na zewnątrz przez cały czas. W naszym sąsiedztwie znajduje się również miejskie centrum rekreacji, do którego łatwo dojść pieszo (Cole Center). Mają tam plac zabaw, który jest świetny dla małych dzieci, a także wiele zajęć i grup zabawowych.

Czy jakaś doświadczona mama wzięła Cię pod swoje skrzydła? Co Ci pokazały?
Moja była szwagierka jest prawdopodobnie na szczycie listy. Jej dzieci mają teraz 10 i 12 lat, ale ma umysł jak stalowa pułapka, więc pamięta, jakie są niemowlęta i maluchy. Ona ma wielką zdolność współczucia z czymkolwiek mam idący dalej i wtedy oferować up jak ona radził sobie rzeczy bez mnie czuć jak jestem kaznodzieją do. Mamy podobne style rodzicielstwa, więc większość z tego, co zrobiła, jest czymś, co ja czułabym się komfortowo.

Przede wszystkim myślę, że zdałam sobie sprawę, że są mamy, które będą z tobą szczere w kwestii tego, jak trudne jest rodzicielstwo, ale że niesie ono ze sobą również nagrody (i czasem trzeba na nie zapolować) i są mamy, które nie chcą przyznać, że bywa ciężko. Nie radzę sobie dobrze z takimi mamami, więc trzymam się od nich z daleka. Zauważyłam, że jeśli zignoruję to, co czuję w związku z trudnymi rzeczami, to to się nawarstwia, aż staję się nieszczęśliwa. Więc wolę to nazwać, przepracować i iść dalej!

Co jeszcze masz dla nas, Sarah?

Jedną z rzeczy, która najbardziej pomogła mi w zostaniu mamą, jest joga. Przez długi, długi okres czasu Ella była roztopioną, wrzeszczącą katastrofą w porze kolacji (od około 12 miesięcy do 27 miesięcy). Czułam się tak, jakbym była bliska utraty rozumu w tych miesiącach. Byliśmy po prostu złą kombinacją. Byłam tak zmęczona pod koniec dnia, a ona była usmażona od opieki dziennej. Krzyczała i płakała, kiedy robiłam obiad, chyba że ją trzymałam, ale to było niemożliwe.

Próbowałam WSZYSTKIEGO, żeby było lepiej, od zajęć rzemieślniczych, do czytania jej bajek, a potem zatrzymywania się, żeby coś pokroić, poczytać inną bajeczkę, do telewizji, do gróźb i time outów. Nawet zostawiłam ją w przedszkolu na dodatkowe 45 minut na jakiś czas, żebym mogła chociaż zacząć kolację przed odebraniem jej, ale wtedy była jeszcze bardziej zmęczona i głodna, kiedy ją odbierałam. Wiele nocy kończyłam tak sfrustrowana, że mówiłam do niej tonem, który sprawiał, że sama się na siebie obrażałam.

Pod koniec tego czasu ponownie zaangażowałam się w moją praktykę jogi (ćwiczyłam przez około dekadę przed urodzeniem jej i uzyskałam certyfikat nauczyciela w 2008 roku) i wróciłam do codziennej jogi i medytacji. W ciągu pierwszego tygodnia jej zachowanie na koniec dnia całkowicie się zmieniło. Nie umknęło mojej uwadze, że być może mój własny stan bycia zmęczonym i zestresowanym miał ogromny wpływ na jej nastrój i zdolność do radzenia sobie. Tak więc, wstaję godzinę wcześniej niż ktokolwiek inny w domu jest obudzony, uprawiam jogę, a następnie siadam do medytacji.

Dzięki, Sarah! Życzę ci bezpiecznej i zdrowej dostawy! To pewnie wyda się okrutne, ale teraz podzielę się zdjęciem z pierwszego dnia studiów, na którym masz zamknięte oczy. Dwa miesiące później, pozwoliłam ci, obciąć wszystkie moje włosy. Trzy do pokoju, FTW! Kocham cię Lisa i Sarah!