Moje dzieci po raz pierwszy na obozie Babci

Pomijając poród - podczas którego dostałam piękną, opłaconą za wszystkie wydatki wycieczkę do szpitala w dół ulicy na dwie noce z moim mężem - Alec i ja nigdy nie byliśmy razem z dala od dzieci. (Aww cholera, właśnie zdałam sobie sprawę, że opowiadam tę historię od jakiegoś czasu, ale nawet w szpitalu mieliśmy oczywiście jedno dziecko, którym musieliśmy się opiekować).

Kiedy moja mama zaproponowała, że przyjedzie z Ohio, by pilnować moich trzech synów, podczas gdy Alec i ja cieszyliśmy się ucieczką w środku tygodnia, powiedziałam: "TAK PROSZĘ!!!". Podczas gdy ja mogłam fantazjować o dwóch tygodniach na innym kontynencie, my zdecydowaliśmy się na trzydniowy roadtrip w Kalifornii. Małe kroczki. Zgodziliśmy się również, że dni powszednie będą najłatwiejsze, ponieważ dzieci mają szkołę i opiekę nad dziećmi przez większą część dnia. W ten sposób mój urodzinowy wypad i wyprawa do Obozu Babci zostały zaplanowane.

Moja mama przyjechała w poniedziałek po południu na czas, abyśmy mogły podzielić się z córką lunchem i pedicure, zanim zaczęłyśmy opiekować się dziećmi i szkolić się w odbiorze, napadach złości, protokole obiadowym, planowaniu posiłków i nawigacji minivanem. Rano zrobiłyśmy ćwiczenia z budzenia i wychodzenia z domu, w tym quizy na temat tego, gdzie trzymamy ubrania, pudełka na lunch i zapasy do kawy. Moja ciotka dołączyłaby później w ciągu dnia jako dodatkowa para rąk. Czułam się gotowa.

Alec i ja wyruszyliśmy za drzwi naszym malutkim wynajętym kabrioletem i odjechaliśmy zostawiając ich na trochę rodzinnego czasu.

Whee!

Kiedy nas nie było, dostaliśmy kilka aktualizacji tekstowych i zdjęć, aby dać nam znać, że wszystko idzie dobrze (wystarczająco).

... jak również kilka pytań o to, gdzie trzymamy rzeczy.

Na szczęście wszyscy weszli w rytm, ponieważ nasza druga i trzecia noc poza domem, byliśmy całkowicie odcięci od sieci, bez zasięgu komórkowego i *gulp* bez WIFI.

Wróciliśmy z naszej ucieczki na rodzinną kolację i urodzinową wycieczkę na karaoke. Wynajęliśmy opiekunkę, aby moja mama mogła dołączyć do nas na wieczór tylko dla dorosłych i świętować sukces Camp Grandma. Proszę wybaczyć jakość zdjęcia z iPhone'a w imprezowym oświetleniu, ale uwielbiam to zdjęcie mnie i mojej mamy, gdy śpiewam Creep z Radiohead. Widzisz słowa piosenki? Bezcenne.

Wiem, że moje dzieci miały wspaniały czas z moją mamą. Sawyer, w wieku 18 miesięcy, wciąż pyta "Gammy go?" teraz, gdy wróciła do domu. Mam nadzieję, że wkrótce będziemy mogli to wszystko powtórzyć.

[Wszystkie zdjęcia ode mnie lub od mojej mamy].