Witaj, ciążo. Żegnaj, Tajemnico Małżeństwa

Mój mąż i ja byliśmy razem przez cały okres mojego dorosłego życia. Byliśmy razem prawie 13 lat, a małżeństwem 8. Przez cały ten czas, kiedy byliśmy razem, nigdy nie sikałam z moim mężem w pokoju i będę się bardzo starać, aby uniknąć pierdzenia przed nim. Pielęgnacja moich damskich części ciała przed nim? Nie, daruję sobie to, dopóki nie będzie go w pobliżu.

Po prostu nie mogę tego zrobić. Chcę utrzymać iskrę żywą w naszym małżeństwie. Chcę, żeby uwierzył, że jestem piękną, seksowną boginią, która nie ma potrzeby siusiania, robienia kupy czy innych mniej przyjemnych cielesnych ekskrementów. Oczywiście, on jest świadomy, że robię te rzeczy, ale nie lubię się nimi afiszować. Żadne małżeństwo nie musi znać każdego krwawego szczegółu dotyczącego drugiej strony.

A potem zaszłam w ciążę.

Co mogę powiedzieć? Tajemnica wyszła przez okno. Jeszcze nie zdarzyło mi się sikać przy nim, ale "poranna" choroba dawała o sobie znać w bardzo nieodpowiednich momentach, na przykład kiedy myłam zęby, szykując się do snu. A ponieważ mój mąż wiedział, że to jego wina, że wylewam wszystko, co kiedykolwiek zjadłam do zawartości mojej muszli klozetowej (i raz pod prysznicem, kiedy szczególnie intensywna fala mdłości uderzyła mnie bez ostrzeżenia), przytrzymał mi włosy i pocierał plecy, podczas gdy ja wymiotowałam w nocy. A potem, ponieważ zapach środków czystości to piekło dla ciężarnej kobiety, wyczyścił toaletę.

Niestety, to był tylko początek końca mistyki bogini, którą sobie zbudowałam. Moje plecy wybuchły w ogromnych czyrakach jak pryszcze, takie, jakie można zobaczyć tylko w sekcjach przed reklamami ProActiv. Kiedy mój ob zasugerował bezpieczne dla ciąży lekarstwo, zgadnijcie, kto utknął stosując je na moich ropiejących plecach? Tak, to prawda, mój mąż. Więc teraz, piękna, seksowna bogini, w którą wierzył mój mąż, zwymiotowała pod prysznicem u jego stóp i ma sączące krosty na plecach, które musi dotykać.

Ale to nie jest najgorsza część. Najgorsze jest robienie kupy w ciąży. Nie zrozumcie mnie źle, kiedy faktycznie możesz zrobić kupę, to nie ma lepszego uczucia, ale jestem przekonana, że ból i parcie na toaletę w ciąży przygotowują mnie do porodu. Nawet myśl o tym, że muszę iść do łazienki po tym, jak popping Colace jest jak M&Ms, sprawia, że sapię z bólu. W naszym domu z jedyną łazienką na głównym piętrze obok naszej sypialni, mój mąż niestety był wtajemniczony w moje okrzyki bojowe, kiedy leżał w łóżku, bez wątpienia zastanawiając się, co, na Boga, dzieje się w łazience.

Dodaj te rozkosze do wizyt u położnika, na które mój mąż obowiązkowo mi towarzyszy, podczas których widział badane rzeczy i był świadkiem dopochwowego USG, podczas którego technik zapytał, czy chcę włożyć sondę, a nieskazitelny obraz bogini zniknął. Nie ma już żadnej tajemnicy. Muszę się do tego przyzwyczaić, bo dużo jak ciąża kupy jest coraz mnie w kształcie przejść przez poród, te realia są coraz mnie psychicznie gotowy do mojego męża, aby być w pokoju, kiedy rodzę i wszystkie piekło funkcji cielesnych będzie więcej niż prawdopodobne break loose.

Chociaż moja pierwotna wersja bogini, którą przedstawiałam mojemu mężowi, już dawno odeszła na czas ciąży, każdej nocy, po wcieraniu leków na moje obrzydliwe plecy, on kładzie rękę na moim rosnącym brzuchu, całuje mnie i mówi, że nigdy nie byłam dla niego piękniejsza.

Tymczasem ja patrzę na niego, pełna zdumienia. Nie zastanawiam się, jak mój mąż może mówić mi, że nadal uważa mnie za piękną. Zamiast tego, wiedząc, że nie jest on naprawdę obłąkany, zastanawiam się, jaki lek bierze, który sprawia, że tak myśli i mam cholerną nadzieję, że będę mogła zażyć trochę tego leku, kiedy będę rodzić.

Related post: 10 najgorszych rzeczy o byciu żonatym z kobietą w ciąży