Goldieblox: Czy to działa?

Mając na celu przyciągnięcie dziewcząt do odtwarzania wzorów, które zachęcają do budowania i rozwiązywania problemów, rzeczy, z których inżynieria jest wykonana, nowa marka zabawek Goldiebox pojawiła się na rynku około rok temu. Obejrzałam filmik na Kickstarterze w 2012 roku i spodobał mi się pomysł. CEO Debbie Sterling jest młodym inżynierem ze Stanford, który chce zakłócić branżę zabawek linią produktów dla dziewczynek, o których nikt nigdy nie słyszał. Jestem sprzedany.

Moja mama kupiła produkt startowy Goldieblox dla Scarlett. Od tego czasu kilka naprawdę fantastycznych kampanii reklamowych przyciągnęło uwagę mojej grupy rówieśniczej.

Dlaczego chciałem go mieć: Moje dzieci nie lubią bawić się klockami LEGO; Myślę, że żadne z nich nie ma genu budowania. Zamiast tego spędzają wiele godzin w fantastycznych światach z wypchanymi zwierzętami i zakładają kostiumy na przedstawienia, co jest świetną sprawą, ale zabawki konstrukcyjne zbierają kurz. Aby rozpocząć sesję LEGO, mój mąż musi sam zacząć budować i zacząć prosić dzieci o "pomoc". Kiedy dostaliśmy marmurowy tor, który szybko stał się ulubioną zabawką, pomyślałam: "Wreszcie! Będą eksperymentować z budowaniem", ale nie poszerzyło to ich horyzontów.

Osobiście byłam mniej zaniepokojona tym, że Scarlett jest wykluczona z LEGO, K'NEX i innych możliwości inżynierskich, niż tym, że oboje moich dzieci nie mają zbyt wiele wytrwałości w rozwiązywaniu problemów. Jeśli nie mogą sprawić, że to działa, przechodzą do następnej rzeczy. Zawsze szukam doświadczeń, które zaangażują je na tyle, że będą się tego trzymać.

Czy Goldieblox jest odpowiedzią? Nie bardzo.

Czym właściwie jest Goldieblox? Â Do zestawu dołączona jest książka na spirali, która prowadzi dzieci przez proces składania dołączonych elementów, aby stworzyć prostą maszynę (przypomnij sobie naukę w ósmej klasie). Elementy te to podkładka z otworami, słupki, specjalnie zaprojektowane "blox", które działają jak nakrętki, szpule, wstążka, korba i plastikowe zwierzęta, które jeżdżą na szpulach.

Badania Debbie Sterling wykazały, że dziewczynki są werbalne i pociąga je opowiadanie historii, więc starała się zawrzeć to w produkcie. Gdy dziecko czyta o wynalazcy Goldie i wykonuje kolejne kroki, tworzy napęd pasowy. Super!

Tyle, że po wykonaniu zadania wszystkie części wróciły do pudełka i zostały tam przez trzy miesiące. Scarlett nie postrzegała Goldiebloxa jako czegoś z dużą regrywalnością, choć w książce zamieszczone są inne wzory, które zachęcają do eksperymentowania z różnymi konfiguracjami szpul.

Kiedy w końcu wyciągnęłyśmy ją ponownie, powiedziała: "Już wiem, jak to zrobić" i zaimponowała mi tym, że całkiem dobrze zapamiętała kroki prowadzące do uzyskania końcowej przędzarki.

Podsumowując: Chciałem, żeby to była cudowna zabawka, ale byłem sfrustrowany tym, jak słabo korba przylegała do górnej części szpuli, co sprawiło, że testowanie na sukces było za każdym razem rozczarowaniem. Można zobaczyć w tym filmie (powyższy obraz odtwarza się po kliknięciu), jak gingerly musieliśmy interakcji z kawałków, i że Scarlett zrezygnował z korby i po prostu obrócił szpulę z rękami zamiast. Nie ma stabilności, i dostałem tak osobiście sfrustrowany pracując na nim, że fraza "O, cholera!" jest teraz stałą częścią słownictwa Scarlett.

Więc chociaż kibicuję Debbie i innym producentom zabawek, którzy wprowadzają zabawki do budowania dla dziewczynek, raczej nie kupię więcej Goldieblox do mojego domu.

Powiązane: Projekty naukowe dla przedszkolaków i gazowana kreda podwórkowa.