Zrób ze mną listę: Czy Twoje wybredne dziecko je co najmniej 20 produktów?
Moja pierwsza rada dla wybrednego zjadacza może być następująca: kiedy czujesz się zdołowany tym, co twoje dziecko zje, zrób listę wszystkiego, co lubi. Tak jak "przespanie nocy" to jakaś bzdurna liczba godzin, która nie stanowi pełnego snu, tak i twój wybredny zjadacz nie jest uznawany za prawdziwie "wybrednego", jeśli zje co najmniej 20 produktów. Więc, zastanawiałam się, czy moje notorycznie wybredne dziecko nawet liczy się pod tymi wytycznymi. Nope, on jest w porządku.
Oczywiście, zrobiłam listę! Mój syn uwielbia te pokarmy z grupy produktów zbożowych i mlecznych:
- tosty i chleb o różnych kształtach i rodzajach
- kanapka z masłem orzechowym i galaretką
- wafel z masłem orzechowym
- naleśniki
- french toast
- krakersy
- precle
- frytki ze słodkich ziemniaków (nie ze słodkich ziemniaków lub zwykłych frytek)
- mleko
- jogurt, zwykły lub waniliowy, ale nie aromatyzowany
- ser sam w kostkach (próbki ze sklepu spożywczego!), w paluszkach (okazjonalnie), rozdrobniony w garściach
- quesadilla z serem
- pizza z serem
- bajgiel z serkiem śmietankowym
- płatki śniadaniowe w kilku rodzajach: granola, heksagony, ptysie, rice krispies, itp.
- hummus i pita
- bekon
- hot-dogi
- soki różnego rodzaju: pomarańczowy, jabłkowy, od czasu do czasu smoothie
- maliny
- ciastka i słodycze różnego rodzaju, lody, bita śmietana, ciasta, brownie, i cała kategoria, o którą się nie martwię.
Również te owoce, jeśli są absolutnie idealne, bez żadnych skaz i jest naprawdę w nastroju:
- truskawki "w sezonie"
- mango, idealnie dojrzałe, nie przesadnie i nie za mało.
- banan bez brązowych plamek
- jabłko, może, ale prawdopodobnie "nie".
Jeśli dodam do tego pokarmy, które Sawyer jadł z powodzeniem, ale od tego czasu zapomniał, że kiedykolwiek je lubił, to mam już grubo ponad dwadzieścia produktów i czuję nadzieję na przyszłość: cheeseburger w In-N-Out, brokuły, makaron z parmezanem (na zdjęciu powyżej), sos jabłkowy, kurczak w kształcie dinozaura, szpinak, który przemycam do jego nadziewanych pizz i awokado.
Wierzę, że moim zadaniem jest de-eskalowanie dramatu, który wnosi na stół obiadowy i robię to poprzez połączenie swobodnego oferowania mu żywności, którą lubi, zmieszanej z żywnością, którą już jemy i po prostu rzucając gofra z masłem orzechowym na stół bez dawania mu wyboru. Na pewno jest to praca w toku!
Jakie potrawy lubi Twój wybredny zjadacz?
